Krótkie trasy a niedoładowany akumulator
Jazda głównie po mieście na krótkich odcinkach powoli rozładowuje akumulator. Sprawdź, dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić.
Krótkie trasy a niedoładowany akumulator
4 min czytaniaKrótkie trasy miejskie to jeden z najgorszych scenariuszy dla akumulatora. Każdy rozruch mocno go obciąża, a kilka minut jazdy nie wystarcza, by alternator uzupełnił to, co zostało pobrane.
Dlaczego krótka jazda nie doładowuje
Rozruch to największy jednorazowy pobór prądu. Na krótkim odcinku, z włączonymi światłami, ogrzewaniem i dmuchawą, alternator nie zdąża oddać baterii tyle, ile zabrał rozruch. Z każdym kolejnym startem deficyt się pogłębia.
Zima pogarsza sprawę
W chłodne dni dochodzą liczne odbiorniki i trudniejszy rozruch, a mróz obniża pojemność baterii. Dlatego niedoładowany akumulator najczęściej pada właśnie zimą.
Jak temu zaradzić
- Od czasu do czasu pokonaj dłuższą trasę, by doładować baterię
- Ogranicz zbędne odbiorniki na krótkich odcinkach
- Co jakiś czas doładuj akumulator prostownikiem
- Reaguj na pierwsze objawy słabnącej baterii
Okresowe doładowanie prostownikiem potrafi znacząco przedłużyć życie baterii przy takim stylu jazdy.
Miasto zabija akumulatory po cichu — nie jednym mrozem, lecz setkami krótkich tras, które nigdy go nie doładowują.
Jeśli mimo wszystko akumulator się poddał, dobierzemy i wymienimy go z dojazdem pod Twój adres.
Powiązane usługi
Potrzebujesz wymiany oleju?
Przyjedziemy pod Twój adres i zajmiemy się resztą. Bez kolejek, bez warsztatu.