Prąd upływu — czemu akumulator rozładowuje się na postoju
Auto stoi kilka dni i nie odpala? Winny bywa prąd upływu. Sprawdź, skąd się bierze i jak zdiagnozować pasożytniczy pobór prądu.
Prąd upływu — czemu akumulator rozładowuje się na postoju
4 min czytaniaJeśli akumulator rozładowuje się przez kilka dni postoju mimo dobrego stanu, przyczyną bywa prąd upływu — pasożytniczy pobór energii przez elektronikę, która nie zasnęła prawidłowo.
Czym jest prąd upływu
Po zamknięciu auta część systemów przechodzi w tryb czuwania i pobiera niewielki, dopuszczalny prąd (zwykle rzędu kilkudziesięciu miliamperów). Gdy jakiś moduł nie zaśnie, pobór rośnie i rozładowuje baterię nawet w kilka dni.
Najczęstsze przyczyny
- Niewyłączające się oświetlenie (bagażnik, schowek, wnętrze)
- Wadliwy moduł, radio lub wzmacniacz, który nie zasypia
- Źle zamontowany alarm lub dodatkowa elektronika
- Uszkodzony przekaźnik lub styk
- Zużyty akumulator, który po prostu nie trzyma
Jak to zdiagnozować
Prąd upływu mierzy się amperomierzem wpiętym szeregowo, po tym jak auto „zaśnie". Następnie, wyjmując kolejne bezpieczniki, lokalizuje się obwód odpowiedzialny za nadmierny pobór. To metodyczna, ale skuteczna procedura.
Jeśli akumulator pada po kilku dniach postoju, to nie zawsze wina baterii — czasem ktoś w aucie „nie śpi".
Najpierw wyklucz zużytą baterię
Zanim zaczniesz szukać upływu, warto sprawdzić sam akumulator — bo objawy bywają identyczne jak przy jego zużyciu. Dopiero sprawna bateria, która wciąż się rozładowuje, wskazuje na prąd upływu.
Pomożemy wykluczyć zużytą baterię i ocenić przyczynę rozładowania w ramach pozostałych usług mobilnych.
Powiązane usługi
Potrzebujesz wymiany oleju?
Przyjedziemy pod Twój adres i zajmiemy się resztą. Bez kolejek, bez warsztatu.